Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miszczuk Katarzyna Berenika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miszczuk Katarzyna Berenika. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 sierpnia 2017

Katarzyna Berenika Miszczuk - Żerca



Niektóre miejsca odwiedza się z sentymentu. By znów poczuć ich zapach, strząsnąć z dłoni fakturę dotyku zapisaną w opuszkach palców, pozwolić krokom iść w znanym rytmie. Ale czasem jest za dużo. Pajęczyna nadmiaru oblepia myśli, przykleja się do żeber drążących w oddechu wspomnień. Może lepiej nie wracać tam, gdzie zeschnięte liście dawnych wspomnień szeleszczą przemiatane nowymi miotełkami przyszłych zdarzeń. 

Czytam tę serię z sentymentu. Bo uwielbiam takie klimaty. Ale dostrzegam coraz więcej wad, coraz bardziej rozluźniam więzy między mną a nią, coraz mocniej wyczuwam myśl niepokorną – to wszystko już było. Zmienia się tylko tło, a i to też nie bardzo. 

Mogły być motyle w brzuchu i wirować kalejdoskop kolorowych szkiełek. Mogłoby być wszystko, co wymyślisz, jeśli tylko zdołasz. Był potencjał i pomysł na coś niezwykłego. Jest romans w spranej sukience, z odprutą falbanką. 

Nie zachwycam się, nie zachłystuję. Dostrzegam to kolano, na którym pisano. Czekam na kolejny tom, ale bez motylków. Mogło być tak inaczej. Mogło.

Nie było.


Opis książki:
Solidna dawka humoru, słowiańskich wierzeń i babskiej przyjaźni! Kolejny – i nie ostatni – tom bestsellerowego cyklu "Kwiat paproci".

Gosi udało się przeżyć Noc Kupały, ale kłopoty się nie skończyły. Młoda szeptucha zaciągnęła u Swarożyca dług, którego spłata z pewnością nie będzie przyjemna. W dodatku Mieszko przepadł bez śladu, a w wiosce pojawił się nowy, młody żerca, który chętnie pocieszyłby tęskniącą za ukochanym Gosię... Gdy wydaje się, że gorzej być nie może, w okolicy pojawia się tajemniczy myśliwy, który poluje na istoty nadprzyrodzone, a rusałka Sława, przyjaciółka Gosi, znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Tego już za wiele! Mimo że szeptucha zawiodła się na Sławie, żaden mężczyzna nie będzie mieszał się w babską przyjaźń! Gosława pokaże mu, gdzie raki zimują. Choćby miała zginąć (ale wolałaby jednak nie).

Moja ocena 3.5/6
 

piątek, 17 marca 2017

Katarzyna Berenika Miszczuk - Noc Kupały

Czekałam. Na baśń, na zapach ziemi po burzy, na szukanie kwiatu paproci, na spotkanie ze strzygą i południcą, na słowiańską opowieść. Mniej cierpliwie czytałam. 

I chociaż historia nie dorównuje swojej poprzedniczce, humoru tu jak na lekarstwo, a całość jest nieźle przegadana, to i tak byłam zachwycona. Spleceniem przeszłości i teraźniejszości w makatkę codziennego świata, starych wierzeń i wciąż żywych bogów żyjących pośród ludzi, magii i wiary, że wszystko jest nadal możliwe.

Nie jest idealnie. Powiedziałabym, że jest przeciętnie, że wyczuwam brak pomysłu i niekoniecznie spójność fabuły, a kreacja niektórych postaci przypomina poślednie podróbki amerykańskich super-bohaterów. 

Nie przeszkadzało mi to wcale. Bo są niektóre historie, które zawsze mnie oczarują. Więc wybaczam im wszystkie niedociągnięcia. I ta mnie oczarowała.  


Opis książki:
Zazdrość, zdrada i kwiat paproci. Czy młoda szeptucha ocali miłość do Mieszka?

Wiecie, jak to jest. To tylko dawna znajoma, on już nic do niej nie czuje, teraz liczysz się tylko ty, a oni spotkali się zupełnym przypadkiem. Gosia chciałaby w to wierzyć, ale trochę to trudne, gdy ukochany Mieszko ciągle myśli o swojej dawnej żonie Ote. Zwłaszcza gdy ta okazuje się wcale nie tak martwa, jak przypuszczała Gosława. W dodatku Ote bardzo się nie podoba, że młoda szeptucha i Mieszko tak się do siebie zbliżyli. Nim ich uczucie zdąży się porządnie rozwinąć, między kochanków wkradnie się zazdrość.

Niestety, tysiącletnia rywalka to niejedyne zmartwienie Gosi. Zbliża się Noc Kupały, podczas której ma się wypełnić przeznaczenie szeptuchy. I choć Baba Jaga zaopatrzyła swoją podopieczną we wszystkie możliwe amulety i zaklęcia, Gosława ma złe przeczucia. Wprawdzie bogowie może i są gburowaci, ale przecież nie głupi. A przynajmniej tak się im wydaje.

Potężna dawka humoru, moc słowiańskich wierzeń i romans, jakiego jeszcze nie było!


Pozwól się oczarować miłosnej magii "Nocy Kupały"!

Moja ocena 4/6


wtorek, 30 sierpnia 2016

Katarzyna Berenika Miszczuk - Pustułka



Kryminały mają to do siebie, że zawsze pasują. Do nastroju, pogody i miejsca, w którym jestem. Są dobre na wszystko. A jeśli są dobre same w sobie, to wtedy jest wyjątkowo.

Klasyczny kryminał. Jedna wyspa i kilka osób. I trup. Nie jeden, bo co chwilę ktoś zostaje zamordowany. Aż dziwne, że jeszcze ktoś pozostał żywy. Bo przecież potrzebni są podejrzani. Wszyscy. Otoczeni sztormem i mnóstwem nienawiści. Każdy mógł to zrobić. Bo i każdy miał powód.

Opowieść, która zaskoczyła mnie na samym końcu. Bo przecież tak sobie myślałam, że to niemożliwe. A jednak było możliwe. Dlatego czytało mi się dobrze, bardzo dobrze. I jedyne czego brakowało mi przy tej lekturze to burza. Intensywna. I wtedy byłoby idealnie.




Opis książki:
Na odciętej od świata rajskiej wyspie rozpoczyna się krwawa wyliczanka. Wśród jedenastu mieszkańców znajduje się morderca…
Członkowie bogatej i szanowanej rodziny Spyropoulosów są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Gdy niebo nad Wyspą Ptaków zasnuwają ciemne chmury, a na ziemię spadają pierwsze krople deszczu, rozpoczyna się seria morderstw. Każdy dzień obnaża kolejne rodowe sekrety, dotychczas skrzętnie ukrywane za zasłoną kłamstw i niedopowiedzeń. Spyropoulosowie pokażą swoje prawdziwe twarze.
Czy komuś uda się przeżyć i powstrzymać mordercę?               

Moja ocena 4.5/6