Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeffery Deaver. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeffery Deaver. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 grudnia 2013

Jeffery Deaver - "Konflikt interesów"



Deaver jak autor thrillera prawniczego? Brzmi ciekawie. Dlatego, w bibliotece, nie mogłam przejść obojętnie wobec tej książki i musiałam ją wypożyczyć. Jest to ciekawie napisany thriller ukazujący drugie, bardziej mroczne oblicze Wall Street. Znajdziemy tutaj nie tylko opis takich machin jak korporacje, sposoby ich działania, wywierania nacisków czy przeprowadzenia nieoficjalnych fuzji. Ale również sporo uwagi autor poświęca słabościom, lękom pracowników, ich zastraszaniu, dążeniu po trupach od sukcesu. Sposób w jaki to robi sprawia, że z zaciekawieniem przesuwałam wzrokiem po kolejnych stronach.

Dużym plusem powieść jest to, że język jakim posługuje się autor, jest prosty, naturalny i nie nastręcza trudności w czytaniu osobom nie związanym z prawniczym światem. Bohaterowie są liczni, wielowymiarowi i posiadający wiele mrocznych sekretów. Jeśli chodzi o główną bohaterkę, Taylor, to w moim odczuciu była ona trochę sztywna i nie wzbudziła mojej sympatii. Akcja toczy się szybko, pojawiają się liczne zwroty i wciąż nowo odkrywane tajemnice nadają jej nowy nurt. Fabuła spójna, ale dość przewidywalna. Zakończenie typowe dla gatunku, dla mnie było dość łatwe do odgadnięcia, więc nie poczułam się nim zaskoczona.

"Konflikt interesów" to prawniczo - sensacyjna powieść, która miała w sobie ogromny potencjał, nie do końca wykorzystany. W moim odczuciu ta książka nie jest najlepszym 'dzieckiem' autora. Jest poprawnie napisaną lekturą, której nie można nic jej zarzucić. Z drugiej strony zdecydowanie wolę Deaver'a jako autora thrillerów, które wzbudzają we mnie znacznie większe emocje. Nie polecam tej książki czytelnikom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym autorem, mogą się zawieść, dlatego lepiej, żeby sięgnęli po inne książki Jeffery Deaver'a.


Opis książki:
Taylor Lockwood pracuje jako aplikantka w jednej z najlepszych nowojorskich kancelarii prawniczych na Wall Street. Znakomity adwokat, Mitchell Reece, prosi ja o pomoc w poszukiwaniu ukradzionego dokumentu. Jego brak grozi przegraną w sprawie, w której stawką są miliony dolarów, a to może oznaczać koniec błyskotliwej kariery. Taylor, zafascynowana przystojnym mężczyzną i zaintrygowaną sprawą, przyjmuje propozycję. Im bardziej jednak zagłębia się w tajemnice firmy Hubbard, White and Willis, tym większe ogarnia ją przerażenie. Poznaje sekrety, wystarczająco obciążające, by zniszczyć czyjąś karierę zawodową, i na tyle niebezpieczne, by popchnąć kogoś do zabójstwa. Ale kto jest zdolny posunąć się tak daleko?


Z literą w tle - "D"
Pod hasłem - Dobranoc 

Moja ocena 3/6 

czwartek, 12 grudnia 2013

Jeffery Deaver - "Hak"




Po raz kolejny sięgnęłam po książkę Deaver'a i po raz kolejny się nie zawiodłam."Hak" to thriller z wysokiej półki, który warto przeczytać. Mnóstwo tutaj nagłych,nieprzewidywalnych zwrotów akcji, zwodzenie czytelnika i mylenia tropów. Wciągająca i intrygująca fabuła o niezwykłym i mocno zaskakującym zakończeniu. Kiedy zaczęłam czytać "Haka" nie mogłam się od niego oderwać, kolejne strony umykały spod palców, a ja z wypiekami na twarzy i wielką ciekawością czekałam co będzie dalej, jak to wszystko się skończy, kto jest mordercą i jaki ma motyw. Do samego końca nie udało mi się rozszyfrować kto jest kim, kto jest sprytniejszy, kto szybszy, a kto jest prawdziwą ofiarą.

Przez całą książkę mamy narrację jednoosobową, z perspektywy narratora wszechwiedzącego, co bardzo mi się podobało. Bohaterowie są żywi, pełni emocji, z licznymi wadami, pełni tajemnic, zwyczajni. Ciekawe było to, że każda z postaci miała swoje ogromne tajemnice, które w miarę czytania wypływały na jaw i zupełnie zmieniały bieg akcji. Język powieści jest łatwy w odbiorze i przyjemny, ale jednocześnie specyficzny i bogaty w nietypowe słownictwo. Na szczęście już na samym początku autor zapoznaje nas co oznaczają poszczególne słowa w slangu bohaterów, takie jak 'owczarek' czy 'zbieracz'.

Bardzo podoba mi się, że autor w swojej książce wykorzystuje teorię gier jako komentarz do kolejnych wydarzeń, również sporo miejsca poświęca znaczeniu gier planszowych w pracy oraz funkcjonowaniu umysłu głównego bohatera. Dodatkowym plusem jest to, że większość wymienianych przez niego gier jest dostępne w naszym kraju.

"Hak" to świetny thriller, który wciąga czytelnika i nie pozwala mu złapać tchu do samego końca. To książka, którą czyta się z niesłabnącym napięciem, w sam raz dla czytelników, którzy lubią rozwiązywać zagadki wraz z bohaterami.


Opis książki:
Jesteś pewien, że nie można na ciebie znaleźć żadnego haka?
Dwóch bezwzględnych zawodowców w morderczej rozgrywce, która zdecyduje o życiu lub śmierci niewinnego detektywa i jego rodziny.
Kiedy FBI dowiaduje się, że Henry Loving, płatny morderca i „zbieracz” wynajmowany do wydobywania informacji od ofiar, otrzymał zlecenie porwania Ryana Kesslera, detektywa stołecznej policji, policjantowi i jego rodzinie zostaje przydzielona ochrona. Nie wiadomo, kto jest zleceniodawcą, nie wiadomo, jakie informacje chce uzyskać. Osoba odpowiedzialną za ochronę jest Corte, funkcjonariusz specjalnej agencji rządowej, który dobrze zna brutalne metody Lovinga – kilka lat wcześniej zbieracz zamordował bliską mu osobę. Corte, miłośnik gier i błyskotliwy strateg, rozpoczyna pojedynek z dawnym przeciwnikiem, wiedząc, że musi pogodzić konieczność zapewnienia swoim podopiecznym bezpieczeństwa z pragnieniem zemsty na zabójcy, który by wykonać zadanie, nie zawaha się przed użyciem żadnego haka.


Z literą w tle - "D"
Pod hasłem - Dobranoc

Moja ocena 4/6



wtorek, 10 grudnia 2013

Jeffery Deaver - "Rozbite okno"




„Nie przejmuj się trupami, Amie, one ci nic nie zrobią. Uważaj na tych, przez których ci ludzie są trupami.”

Zawsze z dużą przyjemnością sięgam po książki Jeffery'a Deaver'a, a już zwłaszcza, kiedy w roli głównych bohaterów osadza on Lincolna Rhyme i Amelię Sachs. Wtedy wiem, że z książka dostarczy mi dobrej rozrywki w trakcie czytania. I tak samo było tym razem. Jak zawsze zachwyciła mnie misternie i bardzo szczegółowo uwita, logiczna fabuła, z zaskakującym zakończeniem. Perfekcyjnie zbudowane napięcie, ogromna ilość zwrotów akcji, niespokojny klimat i pełen kalejdoskop postaci. Znów podejrzewałam po kolei wszystkich bohaterów, tych najbardziej oczywistych i tych mniej, a mimo to poczułam się zaskoczona odkryciem kto jest winien. W książce ciekawie prowadzona jest narracja, z jednej strony mamy narratora wszechwiedzącego, z drugiej narratorem pierwszoosobowym jest zbrodniarz. Dzięki temu lepiej poznajemy motywy, które nim kierują oraz zagłębiamy się w jego przeszłość, która go ukształtowała.

W tej książce znajdziemy sporo informacji na temat przetwarzania i zbierania danych przez jedną z największych firm w USA. Dowiadujemy się jak działa mechanizm zbierania takich danych, jak bardzo są one chronione, co jest istotne dla firmy, jak bardzo jesteśmy obdarci z anonimowości, której tak naprawdę nie ma. Przedstawiony na koniec osobowy raport na temat Amelii, zaskakuje i skłania do refleksji, jak to jest w naszym kraju, czy tutaj też zbierana jest taka ilość danych, czy faktycznie to one rządzą naszym życiem. W moim odczuciu bardziej przerażające niż fabuła książki i dokonywane morderstwa, było właśnie 'liźnięcie' mechanizmów zbierania i przerabiania danych oraz to jaki wpływ mają komputery na jednostki społeczne, jak nieistotna jest rzeczywistość tylko właśnie komputerowe dane. Dla mnie coś przerażającego.

I jeszcze plusem tej książki jest rozbudowany wątek obyczajowy - dużo więcej dowiadujemy się o przeszłości Lincolna oraz poznajemy Amelię, jako opiekunkę nastolatki, dzięki temu mamy jeszcze szerszą charakterystykę tych niezwykłych i niezwyczajnych postaci. "Rozbite okno" to powieść, która trzyma w napięciu do samego końca i, od której trudno się oderwać. Świetny i przerażający kryminał, który czyta się jednym tchem!


Opis książki:
W Greenwich Village ginie kobieta. O jej zamordowanie policja oskarża kuzyna Lincolna Rhymeaa, Arthura, który mimo niezbitych dowodów, nie przyznaje się do winy. Na prośbę żony niewidzianego od lat kuzyna kryminalistyk zgadza się zbadać sprawę i wraz ze swoim zespołem wkrótce odkrywa serię podobnych zdarzeń, zabójstw i gwałtów, których sprawcy utrzymują, że są niewinni, choć wszystkie ślady na miejscu zbrodni świadczą przeciwko nim. Rhyme i Amelia Sachs dochodzą do wniosku, że przestępstwa mogą być dziełem osoby znającej każdy szczegół z życia mistrza manipulacji, dokonującego kradzieży tożsamości. Poszukując źródła przecieku informacji, natrafiają na trop prowadzący potężnej firmy Strategic Systems - dostawcy danych osobowych, która dbając o swoje dobre imię, niezbyt chętnie pomaga policji. Gdy morderca poznaje tożsamość ścigających go osób, sytuacja się zmienia i ofiarami stają się łowcy.


Z literą w tle - "D"
Pod hasłem - Dobranoc

Moja ocena 3.5/6