Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ishiguro Kazuo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ishiguro Kazuo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 marca 2016

Kazuo Ishiguro - Pogrzebany olbrzym



Wyobraź sobie, że nie pamiętasz o czym myślałeś godzinę temu. Czym się niepokoiłeś, czego się bałeś, co się wydarzyło, co Cię uszczęśliwiło. Wyobraź sobie, że kiedy sięgasz pamięcią wstecz, znajdujesz tylko mglistą pustkę i niepewność, czy było coś bardzo, bardzo ważnego czy to tylko takie złudzenie. Nie jesteś pewien czy to jednak nie był sen.

Przepięknie napisana opowieść, zawieszona ponad płaszczyzną odczuwania. Przysiadająca na skórze stóp okruchami zmęczenia i przeplatająca się przez palce mgłą, osiadającą między literowymi składankami. Pachnąca zielonymi łąkami, skalistymi górami, końską sierścią i oddechem starej smoczycy.

Poruszająca serce, wzruszająca duszę i zbierająca ulotność drobiazgów. Pełna refleksji i pytań bez odpowiedzi. Rozpływająca się między konturami nierealnych wyobrażeń opowieść o wędrówce i miłości. I niepamięci. I o honorze, który dziś już nie istnieje. Mądra.



Opis książki:
Po odejściu Rzymian Brytania popada w ruinę. Na szczęście ich zniknięcie oznacza też kres wojen, który do tej pory pustoszyły kraj.
Axl i Beatrice, para starszych Brytyjczyków, wyrusza w podróż przez mglistą, deszczową krainę z nadzieją na odnalezienie syna, którego nie widzieli od lat. Spodziewają się, że będą musieli stawić czoła niebezpieczeństwom, rzeczom dziwnym, a nawet nie z tego świata, ale nie wiedzą, że podróż ujawni też mroczna stronę ich związku, odsłoni sekrety, które utonęły w niepamięci…

Moja ocena 5.5/6



sobota, 12 grudnia 2015

Kazuo Ishiguro - Kiedy byliśmy sierotami





Opowieść, która zaczarowała moje serce pięknie utkanymi zdaniami. Złożonymi, wysmakowanymi, dystyngowanymi i wypełnionymi jakąś magią. Zachwycałam się tymi splotami liter, stojącymi w równych rządkach wyrażonych myśli i krągłych refleksji. Przesycały kolejne strony zapisując drobne kadry. Zachwycałam się zdaniami. Resztą nie potrafiłam.

Nie lubię przerywać sznurków misternie utkanej fabuły, której funkcji nie umiem znaleźć. Nie lubię rozklejać zaspanych warstw kartek i wdzierać się w świat przedmiotów oraz istot, które świetnie sobie radzą bez mojej obecności, zatopione w dziwny sen. 

Lubię się zachwycać i lubię kiedy słowo baśń, oznacza baśń. I nic innego. Nie lubię gdy jest inaczej. Historia bez rumieńców.



Opis książki:
Po trosze baśniowa, po trosze realistyczna powieść nominowana do Nagrody Bookera i Nagrody Whitbreada - najbardziej prestiżowych nagród brytyjskich. Anglia, lata 30. Słynny brytyjski detektyw Christopher Banks wierzy, że klucz do ocalenia świata przed nadciągającą katastrofą leży w przeszłości. Wychowany w kryjącym wiele sekretów, politycznie zaangażowanym Szanghaju, wyrusza w realną i duchową podróż do tego miasta, by odnaleźć rodziców, którzy w zagadkowych okolicznościach zaginęli tam, gdy był małym chłopcem. Ta nierozwiązana tajemnica prześladowała go przez całe życie. Wędrówka przez zrujnowaną metropolię staje się również wędrówką w czasie, jawa przeplata się ze snem, a prawda wciąż pozostaje poza zasięgiem. Parodiująca kryminalne schematy historia przekształca się w międzynarodowy thriller polityczny, a bliscy bohatera stopniowo odkrywają swoje mroczne tajemnice.

Moja ocena 3.5/6