Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rudnicka Olga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rudnicka Olga. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Olga Rudnicka - Do trzech razy Natalie


-Przepraszasz?
-Nie wpadajmy w przesadę. Po prostu uznaję fakt, że mogłam przesadzić w swojej reakcji, chociaż była ona efektem prowokacji, której padłam ofiarą, zatem możemy przyjąć, że wina leży po obu stronach.
Oczywiście,że wtedy jeszcze żyła.Na siedzącego przy kawie trupa z pewnością ktoś zwróciłby uwagę.


Kolejna opowieść o siostrach Sucharskich. O tym co zabawne i absurdalne, niemożliwe i zwyczajne, ważne i mało istotne. Plecionka o nieprawdopodobnych zbiegach okoliczności,  nitce kryminału, ściegu komedii pomyłek i grubym splocie czarnego humoru. Napisana z lekkością.

Historia, która czyta się sama. Trzyma poziom, chociaż nie zachwyca jak poprzednie tomy. Bo czasem to co najlepsze potrafi się zwyczajnie znudzić. Może dobrze, że to ostatnia opowieść o siostrach Sucharskich. Jeszcze pozostało blade poczucie niedosytu i letni uśmiech rozrzewnienia, zamiast krzywego grymasu niesmaku i znudzenia. Przeciągnięta.


Opis książki:
Natalie powracają, by uciec w wielkim stylu...

W Międzyzdrojach, uroczej nadmorskiej miejscowości wypoczynkowej, gdzie zazwyczaj najgorszą plagą są kieszonkowcy, zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Nikt nie wie, kim była ofiara morderstwa. W tym samym czasie ktoś włamuje się do pustego pokoju w eleganckim hotelu. Nie ma żadnych śladów, nic nie ginie. Policja jest bezsilna. Traf chce, że właśnie wtedy nad polskim morzem odpoczywają siostry Sucharskie. Nieoczekiwanie mężczyźni ich życia sprawili im zawód, tak więc Natalie postanowiły uciec z domu. Ale jak długo można leżeć bezczynnie na plaży? I co robić, gdy z nieba leje się piekielny żar? Siostry na własną rękę zaczynają prowadzić śledztwo, wchodząc w drogę miejscowym stróżom prawa. Jak to Natalie. 
Moja ocena 3.5/6

 

czwartek, 3 grudnia 2015

Olga Rudnicka - Drugi przekręt Natalii


Nic mądrego nie przychodzi mi do głowy.
- Nie musi być mądre, tylko prawdopodobne

Z nimi człowiek nigdy nie wie, na czym stoi.

Morderstwo doskonałe to takie, kiedy nikt nie podejrzewa, że w ogóle zostało popełnione.

- Żaden facet nie będzie zarzucał mi kłamstwa! Liczy się zaufanie!
-Przecież go okłamałaś...
-Kłamałam czy nie, kłamstwa zarzucać mi nie będzie. Gdzie dowody? Nie ma dowodów, nie ma kłamstwa.

O choleres Chryste Panie, za jakie grzechy takie sprawy na mnie spadają? Inni mają normalne zabójstwa, haracze, przemyt, a my teatralne samobójstwo i stado wariatek!   



Historia napisana lekką ręką. Niezbyt wymagająca. Ale kompletnie rozbrajająca. Zabawna i śmieszna. Idealnie rozrywkowa, chociaż trochę słabsza niż tom pierwszy. Mimo dająca radość czytania. Zgrabnie utkana mieszanka sensacji, kryminału i czarnego humoru.

Jestem nieobiektywna. Jestem zauroczona i zakochana w siostrach Sucharskich. I dlatego zaśmiewam się kiedy czytam ich rozmowy, biorę udział w ich przygodach i kiedy staję się częścią ich codzienności. Zachwycam się nimi. Bo trudno odmówić im uroku i sympatii. Dlatego nie jestem obiektywna.



Opis książki:
Co nowego u sióstr Sucharskich?
Wyśmienity kryminał i pierwszorzędna komedia w jednym!

W mieszkaniu Janusza Zawady, dawnego wspólnika ojca sióstr Sucharskich, zostają znalezione pozbawione głowy zwłoki młodego mężczyzny, a sam starszy pan znika bez śladu. Czy to jego szczątki były w spalonym, porzuconym nad Wartą samochodzie? Pięciu Nataliom trudno w to uwierzyć. Dochodzenie prowadzone przez policję ujawnia, że Janusz Zawada nie był zwyczajnym starszym panem. W przeszłości współpracował z potężnym gangiem złodziei dzieł sztuki, a w skrytce bankowej miał brylanty warte miliony. Śledztwo trwa, giną kolejni świadkowie. Brylanty znikają, a na scenę wkraczają siostry Sucharskie...


 
Moja ocena 4/6