Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uznański Sebastian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uznański Sebastian. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2015

Sebastian Uznański - "Żałując za jutro"




Jutro. Następny dzień po dzisiejszym. Nigdy nie wiesz czy nadejdzie. I co ze sobą przyniesie. Ale czasem myślisz, że musi być lepsze niż dziś. A jeśli nigdy nie nadejdzie? I dziś, to było wszystko co miałeś. Nie wiadomo co będzie. Jutro.

"Żałując za jutro" to bardzo dynamiczna historia. Przesycona wartką i szybką akcją oraz wciąż zmieniającymi się parametrami intensywności przeżyć. Z rozmachem skonstruowana fabuła, bogata w liczne szczegóły i  pomysły. Interesująca kreacja świata oraz bogactwo nietuzinkowych bohaterów tworzą mniej więcej skomponowaną całość. Ale niepozbawioną wad. Momentami irytuje infantylność, brak zasadności podejmowanych decyzji i zupełna płaskość postaci, nie mówiąc o niedopasowanych i za bardzo wyszukanych dialogach. Czasem trudno było podążać wybraną nitką fabuły, bo była jakaś taka poszarpana, zupełnie bez sensu. Chwilami brakowało ducha książki, jak gdyby zniknął i poszedł gdzieś, zbyt znużony by brnąć w papierowe sceny. Ale wyobraźni autorowi odmówić nie można. I wciąż jestem pod wrażeniem zaprezentowanej przez niego fikcji.

"Żałując za jutro" to  debiut. Nierówny. Napisany z dużym rozmachem, ale nie do końca przemyślany. Podniosły język, którym napisana jest książka, początkowo oszałamia i zachwyca, z czasem męczy i nudzi.Bo znajduje się tu sporo wtórności, a innowacyjność wplata się w postaci supłów i grud, które nie chcą miękko wpasować się całość. Zbyt teatralna.





Opis książki:
Czy walcząc ze złem trzeba sprzymierzyć się z piekłem?

Długo oczekiwana polska space opera z młodym mężczyzną dojrzewającym do walki, miłości i władzy w roli głównej. Zanael jest synem zamordowanego przez wrogów władcy światów, a choć sam cudem unika śmierci, traci wszystko. Zdany na łaskę losu i niepewną pomoc ocalałych sojuszników ojca, ścigany przez prześladowców wyrusza w fascynującą podróż przez światy i wymiary. Napotyka przedziwne istoty akolitów, grających w kości o ludzkie życie, wojownika zrośniętego z własną zbroją, wreszcie księżniczkę demonów, w której się zakochuje. Uczestniczy w pierwszych potyczkach i bitwach. Powoli nabiera siły i zaczyna rozumieć, że czas, w którym stanie do walki z uzurpatorami, jest bliski. 
Moja ocena 3.5/6