Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malanowska Kaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malanowska Kaja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 maja 2016

Kaja Malanowska - Mgła




Opowieść mroczna i klimatyczna. Nie pasowała do mazurskiego błękitnego nieba, a mimo to nie mogłam się oderwać od czytania. Bo fascynowała i intrygowała. Bo ciekawiła, co będzie dalej i obiecywała, że będzie coraz bardziej mrocznie. I trochę tak było.

Świetnie skonstruowany i poprawnie napisany kryminał. Taki, w którym niemal wszystko się klei, ma swoje miejsce i czas. W którym można znaleźć bardzo wiele z tego, co jest potrzebne, by po odłożeniu książki delikatnie westchnąć z ukontentowaniem.

Nie jest to opowieść idealna, ale jest na tyle dobra, że czytało mi się ją przyjemnie. Niektóre wątki są przerysowane, a pewne cechy osobowości postaci zbyt wyeksponowane. Momentami całość ociera się o groteskę. Ale czasem potrzeba odrobiny kiczu, jeśli nieźle pasuje do reszty. Tutaj pasowało.



Opis książki:
Zdążyła jeszcze wziąć kąpiel i przebrać się. W ostatniej chwili odwołała spotkanie, na które była umówiona. Wieczór spędzała sama. Znaleziono ją w łazience, leżącą w kałuży krwi. Przyczyną śmierci okazał się cios w skroń zadany tępym narzędziem.
Ada Rochniewicz właśnie zaczyna pracę jako oficer dochodzeniowy w warszawskiej komendzie. Jej nowym partnerem zostaje komisarz Sawicki. Tajemnicza śmierć kobiety na Mokotowie staje się ich pierwszym wspólnym zadaniem, które dla obojga okaże się próbą charakterów.
Dlaczego Zofia została zamordowana? Czy przed śmiercią widziała się z byłym kochankiem? Co łączyło ją z nielegalnymi imigrantami? Jaką rolę w jej życiu odgrywał tajemniczy ruch religijny? Kolejne tropy wskazują, że z zabójstwem wiąże się piętrowa, przerażająca intryga.
Pierwszy w dorobku Kai Malanowskiej kryminał to świetnie skonstruowana, niepokojąca i trzymająca w napięciu opowieść o tym, że zło przyjmuje często zaskakującą postać.

Moja ocena  4/6