Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bancarzewska Wiesława. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bancarzewska Wiesława. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 listopada 2015

Wiesława Bancarzewska - Noc nad Samoborzewem




A gdyby tak można było wrócić do tych chwil, które opadły drobnymi kamyczkami wspomnień. Do tych ludzi, których papierowe kontury noszę w sercu. Do tych prawdziwości uczuć, dziś przykrytych grubo tkaną hipokryzją i sztucznością. Do tego świata, który zdeptany nowoczesnością skulił się w szufladach pożółkłych zdjęć. A gdyby tak można było przejść przez ukochane drzewo i zanurzyć się w życiu, to co byłoby dalej?

To taka opowieść, który koi i tuli. Nawet jeśli wyczuwałam lekkie znużenie, mniej humorystycznych sytuacji i słabszy pomysł na fabułę, to czytałam z zachwytem, drżeniem duszy i ogromną tęsknotą. Bo opowieść jest wzruszająca, klimatyczna i kompletnie wyjątkowa. Taka z innej bajki.



Opis książki:
Wrzesień 1939. Mąż Anny idzie na wojnę, a w Annopolu pojawia się nowy niemiecki "właściciel". Anna z córeczką znajdują schronienie w skromnym mieszkaniu w Samborzewie, naprzeciwko stacji kolejowej. Kobieta musi pogodzić pracę z prowadzeniem domu i walką o przetrwanie w czasach, kiedy każdy kolejny dzień jest niepewny. Na szczęście mieszkańcy kamienicy trzymają się razem, a Anna zaprzyjaźnia się z Dominikiem, byłym naczelnikiem stacji. Trudne przejścia coraz bardziej ich do siebie zbliżają…

"Noc nad Samborzewem" stanowi kontynuację "Powrotu do Nałęczowa" i "Zapisków z Annopola" opisujących losy Anny Duszkowskiej. To poruszająca i sugestywna opowieść o wojnie, miłości, cierpieniu i tęsknocie.

Klucznik (narracja kobieca)
 
Moja ocena 4.5/6

poniedziałek, 16 listopada 2015

Wiesława Bancarzewska - Zapiski z Annopola




 Dobieranie się w pary jest jak rzut monetą - wypadnie orzeł albo reszka, szczęście albo klapa. Innej możliwości nie ma i zupełnie nieważne, jak długo przed rzutem trzyma się monetę w ręku.

Każde dziecko zanurza się w swojej rodzinie jak w zupie i powoli nasiąka tym, co je otacza: wrzaskiem, lękiem, ciągłym biegiem donikąd lub spokojem, bajkami, słońcem albo jeszcze czym innym. Różne są zupy. Potem, kiedy skończy się dzieciństwo, córka albo syn pójdzie w świat i zacznie nasiąkać innymi ludźmi oraz innymi miejscami, ale najważniejsze jest pierwsze, domowe nasiąknięcie.

Opowieść o tym, co w życiu jest najważniejsze i o tym, że nie wolno o sobie nawzajem zapominać, bo nasze losy splatają się ze sobą i trzeba dbać o każdy splot, o każdą nitkę ludzkiej historii. Opowieść o wrastaniu w czasy i ludzi, którzy już odeszli.  Czasem spotykam jeszcze takich ludzi. Niedopasowanych do współczesnego świata. I tęsknię do spotkań z nimi, bo w ich obecności dzieją niesamowite rzeczy. Chociaż pozornie wydają się być zupełnie zwyczajne.

Wzruszająca, urokliwa i bardzo ciepła bajka dla dużych dziewczynek - marzycielek. Bo tą książkę trzeba czytać jak bajkę. Bajkę uplecioną z rzeczywistości, odrobiny magii i przepełnioną dobrocią. I kiedy o tym pamiętasz, to cała historia jest się piękna i kojąca, a Ty masz ochotę otulić się nią jak ulubionym kocem. Bo wiesz, że wtedy wszystko się ułoży tak jak tego chcesz.


Opis książki:
Anna stara się nie myśleć o współczesnym świecie, który opuściła na dobre. Jej życie jest teraz w Annopolu w latach trzydziestych, u boku ukochanego męża i córeczki Walentynki. Zajmuje się domem, odwiedza przyjaciół, zaczyna robić karierę jako autorka książek dla dzieci. Niespodziewanie dostaje niezwykłą szansę od losu, szansę na odzyskanie rodziny. Już niedługo spotka tatę, ciocię Marysię i babcię Duszkowską. Jedno jednak nie daje jej spokoju – zbliżająca się wojna…

Klucznik (narracja kobieca)
 
Moja ocena 4.5/6


poniedziałek, 9 listopada 2015

Wiesława Bancarzewska - Powrót do Nałęczowa

Prawdziwe jezioro nie musi nikogo przekonywać, że jest jeziorem. Robią to bajora. Zdarzają się nawet kałuże ogłaszające wszem i wobec, że są oceanami.


Coraz częściej tęsknię do ludzi, miejsc i zdarzeń, które już minęły, a których nie doceniałam, gdy trwały. Wydawały mi się takie trywialne. Coraz częściej szukam w sobie okruchów tamtych chwil i wspomnień. Bo dzisiaj wydają mi się tak bardzo ważne, ciepłe i kojące. Coraz częściej zastanawiam się jak to możliwe, że trochę niechciane i zapomniane, stały się ważnym dla mnie drogowskazem z gwiazd.

Cudownie ciepła i dojrzała opowieść, w której chciałoby się zanurzyć i zostać. W takim dobrze znanym świecie pachnącym domem, takim prawdziwym. Opowieść o ludziach, których trudno dzisiaj spotkać, którzy odeszli gdzieś tam zabierając za sobą ważne cząstki świata.

Są takie historie, które niosą w sobie taki ładunek emocji, że wydaje się to być niemożliwe. Albo może niosą go tylko dla mnie. Bo opowiadają o miejscach, które znam, w których często byłam i, które w jakiś sposób są bliskie mojemu sercu. I opowiadają o ludziach, którzy nosili inne imię, ale byli bohaterami fragmentu takiej opowieści. Zachwycam się.



Opis książki:
Annie wydaje się, że wszystko w życiu ma już zaplanowane. Wykonuje wolny zawód, który daje jej dużo satysfakcji, ma partnera, z którym tworzy bezpieczny i wygodny dla obu stron związek na odległość. Jednak nie czuje się szczęśliwa. Nie potrafi odnaleźć się we współczesnym świecie. Zawsze była mocno związana z babką, ciotkami i rodzicami. Niestety wszyscy już nie żyją. Annie pozostały jedynie stare zdjęcia, pamiątki, wspomnienia i mieszkanie, w którym kryją się duchy przeszłości. Jednak pewnego dnia Anna otrzymuje niezwykłą szansę. Trafia do rodzinnego Nałęczowa, a konkretnie do 1932 roku. Wkrótce dowie się, że podróżowanie w czasie jest ekstremalnie niebezpieczne… dla serca. Romantyczna i urzekająca opowieść o sile rodzinnych więzi, magii miłości, poszukiwaniu szczęścia i swojego miejsca na ziemi.

Klucznik (narracja kobieca)
Pod hasłem - debiut
 
Moja ocena 5.5/6